JAK WOJTEK ZOSTAŁ STRAŻAKIEM

„Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków strażaka uroczyście ślubuję być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i wszelkiego mienia – nawet z narażeniem życia.”

Takie słowa już od 25 lat towarzyszą młodym strażakom wstępującym do służby w ramach Państwowej Straży Pożarnej. Jak się często okazuje ten fragment ślubowania bardzo często przekłada się na późniejszą służbę, pełną trudu i niebezpieczeństw. Są jednak dni, kiedy pożarnicy mogą pozwolić sobie na chwile radości ze służby. Mowa oczywiście o Dniu Strażaka, który w tym roku w Kętrzynie obchodzony był 5 maja i był połączony z jubileuszem 25 – lecia istnienia Państwowej Straży Pożarnej. W uroczystościach na terenie kętrzyńskiej komendy wzięli udział przedstawiciele lokalnych samorządów, służb mundurowych, funkcjonariusze PSP i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz zaproszeni goście i sympatycy tej formacji. – PSP została powołana, bo wymógł to rozwój cywilizacyjny i związane z nim zagrożenia. Wcześniej straż była kojarzona tylko z gaszeniem pożarów. Przez te 25 lat pokazaliśmy jednak nowe oblicze niosąc pomoc w wielu różnych sytuacjach. Nasza służba to nie tylko ratownictwo gaśnicze, ale też medyczne, chemiczne, techniczne, wysokościowe, wodne itd. Tuś po powstaniu Państwowej Straży Pożarnej swoją działalność rozpoczął Krajowy System Ratowniczo – Gaśniczy, który obok zawodowych strażaków zrzesza również ochotników. Symbioza tych dwóch formacji powoduje, że udaje nam się odpowiedni reagować na wszelkiego typu zagrożenia – mówi bryg. Michał Kamieniecki, Zastępca Warmińsko – Mazurskiego Wojewódzkiego Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie. Jego zdaniem to dzięki właśnie tej współpracy straż cieszy się bardzo dużym zaufaniem społecznym. – Jesteśmy tam, skąd większość ucieka. Przez te ćwierć wieku dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego, patrząc m.in. na nowoczesne pojazdy i sprzęt. W świetle jubileuszu i zachodzącej ewolucji strażaków cały czas czekają nowe wyzwania. – To zmobilizuje nas do tego, żebyśmy wyszkolili kadrę tak, żeby jeszcze lepiej była przygotowana do służby. Cały czas ich szkolimy. Sprzęt mamy nowoczesny, budynek jest wyremontowany. Pozostają więc kwestie personalne. Więcej kadry oficerskiej, aspiranckiej, więcej specjalistów w zakresie ratownictwa medycznego. Nad tym tematem obecnie pracujemy – mówi st. bryg. Zbigniew Borys, Komendant Powiatowy PSP w Kętrzynie.

IMG_20170505_131429 (Kopiowanie)

Zaufanie społeczne

Jak na urodzinowe święto przystało, nie mogło zabraknąć życzeń i prezentów. – Zasłużyliście na to święto. Jesteście instytucją o największym wskaźniku zaufania społecznego w Polsce. To satysfakcja, ale też pewne zobowiązanie, żeby dbać o utrzymanie tego zaufania. Życzę wam wszystkiego dobrego oraz dużo radości z waszej pracy – życzył Ryszard Niedziółka, Starosta Powiatu Kętrzyńskiego. – Wszyscy doskonale wiemy jak ciężka i wymagająca jest praca strażaka, jakie niesie za sobą zagrożenia i niebezpieczeństwa. To wy najczęściej jako pierwsi niesiecie pomoc osobom, które spotkała tragedia. To dzięki waszemu profesjonalizmowi i zaangażowaniu możemy czuć się bezpieczni. Życzę wam, aby ta ciężka praca była źródłem nieustającej satysfakcji oraz powodem do dumy – w imieniu lokalnych samorządowców życzenia złożył Damian Nietrzeba, Zastępca Burmistrza  Miasta Kętrzyn.

IMG_20170505_132036 (Kopiowanie)

Prezenty i awanse

Komendant Powiatowy PSP st. bryg. Zbigniew Borys wraz z Komendantem W-MOSG w Kętrzynie płk. SG Tomaszem Semeniukiem przekazali sprzęt łączności dla jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z naszego powiatu. Przekazane radiotelefony nasobne MOTOROLA GP-380 zostały pozyskane z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie i zdaniem strażaków w znaczący sposób wpłyną na poprawę łączności podczas prowadzenia akcji ratowniczo – gaśniczych.

Dzień Strażaka był również okazją do uroczystych nominacji na wyższe stopnie dla funkcjonariuszy z naszego powiatu. Za wzorową realizację zadań służbowych z dniem 4 maja nadano wyższe stopnie służbowe strażakom Komendy Powiatowej PSP w Kętrzynie:

  1. ogniomistrz Dariusz Hajduczenia na stopień starszego ogniomistrza;
  2. młodszy ogniomistrz Emil Kieszek na stopień ogniomistrza;
  3. młodszy ogniomistrz Andrzej Piróg na stopień ogniomistrza;
  4. młodszy ogniomistrz Andrzej Szczepański na stopień ogniomistrza
  5. starszy sekcyjny Rafał Wilkiewicz na stopień młodszego ogniomistrza;
  6. sekcyjny Marcin Żywicki na stopień starszego sekcyjnego;
  7. sekcyjny Mariusz Wróbel na stopień starszego sekcyjnego;
  8. sekcyjny Piotr Szeryński na stopień starszego sekcyjnego;
  9. sekcyjny Paweł Rzyp na stopień starszego sekcyjnego;
  10. sekcyjny Wojciech Łuszczak na stopień starszego sekcyjnego;
  11. sekcyjny Daniel Iwańczyk na stopień starszego sekcyjnego;

IMG_20170505_131654 (Kopiowanie)

„Czytałem będąc młodym chłopakiem…”

Co to znaczy być strażakiem? Czy warto jest angażować się w służbę, ryzykując zdrowiem i życiem? Ta służba to ciężka praca, z pozoru wyglądająca kolorowo, w odcieniach czerwieni hełmów czy barw mundurów. To nie tylko fascynujące większość młodych chłopców pojazdy na sygnałach czy sprzęt ratowniczy. To przede wszystkim pasja ludzi, którzy czytając w młodości książeczkę Czesława Janczarskiego „Jak Wojtek został strażakiem?” w swoim dorosłym życiu postanowili skosztować smaku bycia umundurowanym funkcjonariuszem.  Kazik Staszewski śpiewał „Czytałem będąc młodym chłopakiem „Jak Wojtek został strażakiem”. Teraz jestem starszy i poważniejszy i lektury mam trochę mądrzejsze” i jak widać nie dał się w życiu wciągnąć przygodom bohatera tej dziecięcej opowieści. W kętrzyńskiej komendzie jednak takich „Wojtków” nie brakuje. Jednym z nich jest świeżo upieczony starszy sekcyjny Wojciech Łuszczak. – Jest to mój dziewiąty rok służby. Awans jest dla mnie taką formą docenienia mojej pracy. Trzeba przyznać, że służba w straży pożarnej jest nie tylko pracą zawodową, ale też traktowaną  z zamiłowaniem pasją – opowiada starszy sekcyjny Łuszczak. Sam jednak przyznaje, że pożary czy wypadki drogowe z ofiarami śmiertelnymi są tą trudniejszą stroną tej pasji. – Zdarzenia, w których giną ludzie są bardzo dużym obciążeniem psychicznym i zostają na długo w pamięci. Z pasją do swojej pracy podchodzi również szef kętrzyńskich „Wojtków”. – Mam już ponad 25 lat służby i cały czas czuję się, jakbym dopiero ją zaczynał i coraz bardziej ona mnie kręci. Duzi chłopcy lubią adrenalinę, a tej nam strażakom nie brakuje. Cały czas musimy być i jesteśmy sprawni, a to nam daje dużo energii, żeby funkcjonować – mówi Zbigniew Borys.

IMG_20170505_123414 (Kopiowanie)

157 – letnia sikawka

W czasie uroczystości można było zapoznać się ze sprzętem ratowniczo – gaśniczym kętrzyńskich strażaków, tym którym dziś gaszą i ratują, ale także tym, którego używali dawniej. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się zabytkowa konna sikawka. Sprzęt ten został udostępniony przez naszego emeryta st. ogn. w stanie spoczynku Piotra Wiśniewskiego. Sikawka konna E. C. Flader z Saksonii używano jej do gaszenia pożarów od roku 1860. W chwili obecnej jest to najstarsza sprawna sikawka konna na Mazurach. – Pięknie odrestaurowana przez kolegę Piotra stanowiła wyjątkowy element strażackiego święta – dodaje Zbigniew Borys.

Taka służba…

Podczas majowych uroczystości nie brakowało zarówno elementów oficjalnych, jak i tych rozrywkowych. Chętni mogli obejrzeć wyposażenie kętrzyńskich funkcjonariuszy oraz skosztować strażackiej grochówki. Jednak nie każdy mógł świętować. Pełniący dyżur zespół nie zdążył zasiąść za stołem do ciepłego posiłku, kiedy oficer dyżurny zadysponował dwa zastępy do zdarzenia drogowego. Na trasie Kętrzyn – Giżycko samochód osobowy zderzył się z motocyklem. Na szczęście obyło się bez ofiar. – Co zrobić? Taka służba… – skomentował jeden ze strażaków obserwujący wyjazd swoich kolegów na „akcję”

 

Wojciech Caruk / Radio Barcja

fot. Wojciech Caruk

%d bloggers like this: