„KILKA WIDOCZKÓW” NASZEGO MIRKA KRZYŚKOWA

radio-nagranie3

Kętrzyn, Srokowo, Bezławki, Święta Lipka, a nawet…. czeska Ostrava. To wszystko zaprezentowane  od strony innej niż tej znanej większości. W Powiatowym Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie można zobaczyć, jak znane miejsca z tych i kilku innych miejscowości widział swoimi oczyma kętrzyński artysta grafik Mirosław Krzyśków. 

Data 15 grudnia 2016 roku może zapisać się trwale w historii Powiatowego Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie i generalnie kętrzyńskich wystaw. Po prawie 15 latach w rodzinnym mieście swoje prace ponownie pokazał rysownik Mirosław Krzysków. Znany do tej pory bardziej z karykatur, artysta tym razem pokazał swoje inne, bardziej krajobrazowe oblicze. Czy łatwiej mu się tworzy pejzaże, karykatury czy może tradycyjne portrety? – Każda praca, żeby była wykonana dobrze, to musi jej towarzyszyć olśnienie lub ciężka praca. Przy grafice olśnienie nie jest potrzebne. Potrzebna jest koncepcja, żeby się nie namęczyć przy tego typu pracach, plan pracy i jego systematyczna realizacja od ogółu do szczegółu. Karykatura wymaga bardziej syntetycznego myślenia, tak aby kilka tysięcy kresek z grafiki zamknąć w kilku kreskach – odpowiedział nam na to pytanie sam twórca.

_mg_0025
Wystawa przyciągnęła znakomitych artystów Powiatu Kętrzyńskiego, takich jak: mistrz pędzla Józef Charytoniuk ze Srokowa (drugi od lewej) , artysta grafik i poeta w jednym Wojciech Łukaszewicz z Kętrzyna (drugi od prawej na pierwszym planie), czy ceniony i nagradzany artysta grafik Artur Galicki z Reszla.

Matka zawsze obecna

Takimi przemyśleniami dzielił się również z obecnymi na wernisażu gośćmi. Wielbiciele sztuki również chętnie dzielili się swoimi emocjami i odczuciami wynikającymi z obcowania z twórczością Krzyśkowa. – Miło spojrzeć na coś, co akurat „spotyka” moje gusta. Tradycyjna grafika, na której można coś rozpoznać. Można dostrzec kreskę artysty, jakiś jego charakter. Jest to też dokumentacja, bo są to obrazy realne, które artysta widział – ocenił jeden z widzów. – Bardzo dobre prace. Osobiście wolałbym jednak więcej pejzaży Kętrzyna. Poza tym ciekawa technika, miło się to ogląda. Jednak portret tej pani wszystko przebija – dodał drugi widz odnosząc się do jedynego na wystawie portretu, wizerunku matki artysty, umieszczonego w centralnej części wystawy.

_mg_0004

Jak grafik z grafikiem

W gronie gości nie zabrakło też innych osób parających się sztukami plastyczno – wizualnymi. Na pytanie jak grafik swoimi oczami patrzy na prace innego grafika odpowiedział nam Wojciech Łukaszewicz. – To zupełnie inny grafik i inna grafika. Interesujące i klimatyczne prace, zupełnie inna technika niż moja. Z Mirkiem znamy się już trochę czasu, ale nigdy nie widziałem u niego tego typu grafik, więc są one dla mnie zaskoczeniem – powiedział artysta.

_mg_0058
Na wernisażu artyście towarzyszyły najważniejsze kobiety jego życia małżonka Małgorzata oraz córka Monika.

Chopin i Krzyśków

Jakie są prace Mirosława Krzyśkowa? Dla niektórych złożone i wciągające, jak muzyka Chopina, która towarzyszyła widzom tego czwartkowego wieczoru. Dla innych jest luźnym dokumentem miejsca widzianego oczami artysty. Jednak na to pytanie każdy może odpowiedzieć sobie sam odwiedzając tę ekspozycję. Prace można oglądać w Powiatowym Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie do końca stycznia 2017. Grupy zorganizowane – termin ustalają w sekretariacie PDK, osoby indywidualne od pn. do pt. od 9.00 – 15.00.

Atrakcje, atrakcje, atrakcje

  • Do końca stycznia czynna jest interaktywna wystawa fotografii Pawła Wagnera „Kolej w krajobrazie Mazur”.
  • 22 grudnia o godz. 18.00 odbędzie się wernisaż malarstwa Janusza Bieńkowskiego, połączony z minikoncertem tego artysty. 
  • Grafiki Mirka Krzyśkowa tylko do końca stycznia. Wszystkie prace artysty, poza już zamówionymi, są do nabycia.

– Dla każdego coś dobrego. Niech ten Dom będzie miejscem, gdzie spotykają się na przyjaznym gruncie autor i jego twórczość oraz zaciekawiony odbiorca, który być może także w sobie obudzi jakiś talent. Już dziś zapraszam na warsztaty z malarstwa temperowego na styczniowym finisażu Janusza Bieńkowskiego, które poprowadzi sam artysta. Jeden z tych, który żyje i mieszka wśród nas – dodaje Marlena Szypulska, dyrektor Powiatowego Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie.

 

Wojciech Caruk / Radio Barcja
Fot: Dorota Gawerska, Wojciech Caruk

 

%d bloggers like this: